Pomocnik to nie zastępca!
Wiele osób uważa, że komputery są największymi sprawcami przyszłych nieszczęść naszych dzieci. Zajęci pracą i budowaniem małej stabilizacji, a także zafascynowani nowoczesną techniką z chęcią zrzuciliśmy z siebie część obowiązków rodzicielskich i pozwoliśmy, aby nasze dzieci od maleńkości spędzały zbyt dużo czasu przy komputerach.
Z pewnością jest w tym sporo prawdy, jednakże potępianie komputerów, telewizji, internetu, itp. za to, że kradną czas naszym dzieciom. Odciągają je od zajęć, nakłaniają do przesiadywania w domu, zamiast zabaw na powietrzu, etc. Wszystko to wydaje się być przysłowiowym wylewaniem dziecka z kąpielą. Oczywiście, że jeśli pozwolimy naszym pociechom na nieopanowany kontakt z komputerami i buszowanie po internecie, to wyrządzimy mu sporą krzywdę. Prawda jest jednak taka, że jeśli będziemy postępować mądrze, to możemy sprawić, że ci pozorni wrogowie staną się naszymi najlepszymi współpracownikami w trudnym procesie wychowywania i kształcenia naszego dziecka. Odpowiedzialni rodzice bez trudu znajdą w sieci, przygotowane specjalnie dla ich pociech, odpowiednio kształcące i rozwijające gry dla dzieci. Oprócz tego wszelkie inne przydatne wychowawczo materiały jak filmy, muzyka czy bajki dla dzieci można odnaleźć w przeciągu kilkunastu minut. Jedyne o czym trzeba pamiętać, kiedy już się tego dokona, to aby potraktować właczony do sieci komputer jako współpracownika, a nie naszego zastępcę. Sztuka polega na tym, abyśmy pokazały dziecku rozsądną miarę korzystania z komputera, a nie pokazały na komputer i zadowolone, że mamy problem z głowy, poszły założyć sobie nowe tipsy. Jeśli będziemy przestrzgać tej prostej jednej zasady, to szybko przekonamy się, że wcale nie taki diabeł straszny, jak go malują.
Podobne artykuły:
Tagi wpisu: bajki dla dzieci, gry dla dzieci, internet, komputery, wychowanie


Dodaj swój komentarz do tego artykułu!